Jestem samotny,
więc uciekam do poezji

Patrzeć komuś w oczy,
Jak?
Jeśli nawet w swoje nie potrafię.

Być dla kogoś podparciem,
Jak to zrobić?
Skoro sam go nie mam.

Być czyimś spowiednikiem,
Po co?
Jak sam rozgrzeszenia nie dostanę.

Być czyjąś muzą,
Jak?
Skoro ja od dawna już głuchy jestem.

Mimo chęci żyć nie mogę samotnie,
Lecz także nie potrafię być wśród ludzi.
Tkrwie w miejscu,
Bo nie ma innych miejsc już dla mnie.