Ku niebu

Ku niebu

Gdy tracisz grunt pod nogami
I od ziemi powoli się odrywasz
Wznosisz się łagodnie
Jak płatki kwiatów na wietrze
Mijasz trawy
I żyjące tam robaki
Coraz wyżej
Zielonej łąki po horyzont
Unosisz się jak motyl
 Któremu łagodnie łopoczą skrzydła
Trzon drzewa
I dzięcioła wierkot
Pierwsze liście
I wiewiórki zbierają żołędzie
Coraz wyżej
I gałęzie
Się przerzedza
Już korona
Mijam ptaki
Co śpiewają
Już są chmury
Da się wyżej?
Tylko słońce
Coraz bliżej
Czas już wracać?
Nie chcesz niżej?